Podczas tegorocznej zabawy było mnóstwo atrakcji – wioska rycerska, Szkoła Klaunów i Kraina Baniek cieszyły dzieci. Muzyka zespołów Buenos Amigos i Cover Band skłoniły do tańca i śpiewu bardzo wielu dorosłych. Nad wszystkim co działo się na scenie i wokół niej panował, z właściwym sobie humorem, satyryk Krzysztof Piasecki.
Powróciliśmy do organizowania specjalnych konkursów, w których walczą reprezentacje poszczególnych zakładów dowodzone przez swych dyrektorów. Konkurencje zostały tak dobrane, by spotkały się w nich zakłady o podobnym profilu produkcji, współpracujące ze sobą na co dzień. Tak więc ZPD Rzepedź i ZPM Jasło walczyły w konkurencji narciarskiej (czterech zawodników na jednej parze nart miało za zadanie pokonanie określonego dystansu) a ZP Korczyna i ZP Besko w konkurencji krawieckiej (trzyosobowe zespoły ubierały specjalne spodnie z sześcioma nogawkami i dziarsko maszerowały po wyznaczonej trasie). No a Baltic Wood i BN Faktory zmierzyły się w konkurencji stolarskiej (należało dobiec do pieńka i szybko wykonać małym młotkiem jedno uderzenie w gwóźdź).
Wiele emocji i komentarzy budził spacer w alkogoglach (okulary po założeniu których widzi się i odczuwa się świat tak, jak po spożyciu alkoholu. Postrzeganie otoczenia odpowiada temu, gdy w wydychanym powietrzu stwierdza się 1,6 promila). Wielu spośród tych, którzy zdecydowali się na ten spacer twierdziło, że nie usiądzie już więcej za kierownicą „po kielichu”. To naprawdę zbyt niebezpieczne - mówili. Kibiców piłkarskich najbardziej interesowały rozgrywki piłkarskie. Wielkie Złote Jajo zdobyła reprezentacja ZP Korczyna, która w finale pokonała drużynę BN Team 3:1. Brązowe Jajo zdobyli zawodnicy ZP Besko, którzy pokonali 5:4 w rzutach karnych reprezentantów ZPM (w regulaminowym czasie gry był remis 2:2).
Kolejna zabawa już za rok. Może wówczas pogoda okaże się łaskawsza…
Krzysztof Duliński